Nic nie może wiecznie trwać
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (6)
I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie
Po kątach też zwykły kurz
A jeli to przepadło już
Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzie
Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz wiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, mylę sobie Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić
I tylko cisza, i nasze ręce i myl kolšca jak cierń
A jeli tak naprawdę jest
Wtedy dziwisz się ....
Ref.
Nic nie może ....
>
> Znajomy adres, te same schody<br>
I nagły przestrach u drzwi<br>
A może to wszystko się śni<br>
Zwyczajne kwiaty na parapecie,<br>
Po kątach też zwykły kurz<br>
A jeli to przepadło już<br>
<br>
Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzie<br>
<br>
Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie<br>
Jak by zaraz wiat miał się skończyć<br>
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień<br>
Wprost w ramiona twe, mylę sobie Ref.<br>
Nic nie może przecież wiecznie trwać<br>
Co zesłał los trzeba będzie stracić<br>
Nic nie może przecież wiecznie trwać<br>
Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić<br>
<br>
I tylko cisza, i nasze ręce i myl kolšca jak cierń<br>
A jeli tak naprawdę jest<br>
<br>
Wtedy dziwisz się ....<br>
<br>
Ref.<br>
Nic nie może ....<br>
I nagły przestrach u drzwi
A może to wszystko się śni
Zwyczajne kwiaty na parapecie,
Po kątach też zwykły kurz
A jeli to przepadło już
Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzie
Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz wiat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, mylę sobie Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłoć też przyjdzie kiedy nam zapłacić
I tylko cisza, i nasze ręce i myl kolšca jak cierń
A jeli tak naprawdę jest
Wtedy dziwisz się ....
Ref.
Nic nie może ....